Z pamiętnika geriatryka

Wpis

piątek, 21 kwietnia 2017

Nie ma jak w domu

No dobrze. W końcu w domu.

w domu najlepiej

Jakoś teraz nie bardzo lubię bywać gdziekolwiek w odwiedzinach. I mimo, że atmosfera bardzo dobra, rodzinna, ludzie życzliwi i czas wielkanocny - po dwóch dniach tęskniłam już do domu.

Ale chyba trzeba tak wyjeżdżać czasami na trochę, bo wtedy bardziej się docenia własne śmieci.

W ogóle zauważyłam, że teraz ludzie mniej się odwiedzają. Nawet w obrębie rodziny to już jest trudność. I to nie tylko w naszym pokoleniu. Młodym też się już nie chce ruszać z domów, aby zacieśniać więzy rodzinne. Wolą jeździć "pod palmy". Może to kwestia kasy? Kiedyś się jeździło "po rodzinie", bo było taniej zanocować u krewnych i nikomu to nie przeszkadzało. A że rodzina rozrzucona po całym kraju i nie tylko... Zresztą nas dalej zapraszają i teraz, na emeryturze, mamy zamiar z tego korzystać i będziemy odwiedzać. Głupio tylko, że do nas rzadko ktokolwiek wita. A przecież zapraszamy stale. Może dlatego, że od nas do wszystkich bardzo daleko? Bo przecież jest gdzie spać, i gościnni jesteśmy - nie wiem. Może to lenistwo jakieś...

Szczerze? Nam (a zwłaszcza mnie) też już się nie chce, bo to dwie noce tu, dwie noce tam, ale jak już się zbierzemy, to jakoś idzie.

Trudno też w ogóle nigdzie się nie ruszać. Póki można będziemy jednak jeździć i odwiedzać. Teraz już mamy zaplanowany następny wyjazd w maju. Jedziemy poznać rodzinę narzeczonej najstarszego (ślub w czerwcu) przez Warszawę do Dęblina. Potem świętokrzyskie - rodzina ze strony moich rodziców i dziadków, potem Wrocław (chrześniak mojego męża). I to wszystko w tydzień! Bilety już kupione.

A dzisiaj córka z chłopakiem zaprosili do teatru na spektakl "Projekt: Matka". No, to będziemy się ukulturalniać...

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
r.lisiecka
Czas publikacji:
piątek, 21 kwietnia 2017 18:17

Komentarze

Dodaj komentarz

  • 45gogula napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/21 18:46:25:

    ależ aktywnie spędzasz czas, bardzo się chwali - nie ma co siedzieć bezczynnie, chociaż w domu nigdy nie jest bezczynnie raczej

  • kobietawbarwachjesieni napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/21 20:51:19:

    Życzę Ci jeszcze dłuuugo takiej aktywności.

  • spirit_of napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/21 21:29:18:

    Mysle, ze dzisiaj sa inne, bardziej stresujace czasy, samo zycie zawodowe daje popalic, i wierze, ze po prostu mlodym sie nie chce. Zreszta podobnie mam. Jak pracuje, jestem w sumie tak malo w domu, ze gdy mam wolne, lubie w tym domu byc, przede wszystkim wieczorami. Niepracujaca i nudzaca sie w domu jedna kuzynka nie bardzo to rozumie- sama z powodów finansowych i braku auta, w domu siedziec musi. Selawi.

  • kura.d napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/21 22:06:43:

    Najlepiej jak się robi to co się lubi, podróżuje czy siedzi w domu i czerpie z tego przyjemność :-)

  • Gość bognna napisał(a) z *.98-128-109.adsl-dyn.isp.belgacom.be komentarz datowany na 2017/04/22 09:51:31:

    kura - dokladnie to samo chcialam napisac;)

  • babciabezmohera napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/22 18:44:52:

    Podpisuję się pod moimi dwoma poprzedniczkami.:)

  • tanczaca_w_deszczu napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/22 21:01:46:

    to prawda, wszędzie dobrze ale w domu ...
    pozdrawiam

  • r.lisiecka napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/24 22:45:42:

    W domu mi najlepiej, ale boję się zupełnego zasiedzenia. Poza tym - jak do mnie nie chcą przyjeżdżać, to ja muszę do nich. Jeżeli chcemy utrzymywać jakieś kontakty. Telefoniczne to nie to jednak.
    W domu będę siedziała jak już nie będę mogła chodzić, a na razie jeszcze jako tako się ruszam.

Dodaj komentarz

Kanał informacyjny